Jak samodzielnie napisać rymowankę?

Witold Szwajkowski, autor ponad 50 książek z rymowankami i wierszykami dla dzieci

Samodzielne układanie rymowanek jest aktywnością niezwykle cenną z edukacyjnego punktu widzenia.  Działanie takie sprzyja rozwojowi kompetencji językowych, pobudza aktywność dziecka, rozwija wyobraźnię i – co bardzo ważne – może być źródłem wielkiej satysfakcji i przyczynkiem do budowania poczucia własnej wartości.

Należy jednak zwrócić uwagę, żeby układać z dziećmi prawidłowo skomponowane rymowanki. Jak poznać dobrą rymowankę?  Rymowanka taka nie musi przedstawiać sobą wartości literackiej, chociaż oczywiście nie szkodzi, jeśli ją ma. Jak mówi sama nazwa „rymowanka”, wyrazy znajdujące się w jej określonych miejscach powinny się rymować. Ponadto, dobra rymowanka powinna:

  • składać się z wersów (linijek), w których ilość sylab jest taka sama lub powtarza się według łatwego do zauważenia;
  • dać się przeczytać tak, żeby akcentowane sylaby tworzyły rozpoznawalny, rytmiczny wzór (coś w rodzaju melodii);
  • zawierać jakąś czytelną myśl, przesłanie, informację, historyjkę, anegdotę, żart, wykorzystywać grę słów lub mieć zaskakującą pointę;
  • być zwięzła, ale ciekawa lub zabawna, nawet kiedy jest czytana po raz kolejny.

Od czego zacząć?  Najlepiej od myśli, którą chcemy rymowanką wyrazić. Język polski jest tak bogaty
i elastyczny, że praktycznie każdą myśl czy zdarzenie opowiedziane prozą da się przedstawić w formie rymowanej. Weźmy na przykład taką banalną historyjkę:

Pies szczekał na kota, bo chciał się napić mleka z jego miski. Kot nie chciał mu na to pozwolić, więc pies się na niego zdenerwował. Poinformował kota, że nie da mu swojej kości.

Humorystyczny akcent zawarty w historyjce wynika z tego, że kot raczej nie będzie zainteresowany kością, którą pies ogryza, a więc z punktu widzenia kota, to śmieszny rewanż.  Historyjka ta nie jest jednak zabawna, jeśli ma taką formę, jak przedstawiona wyżej. Powinna jednak zabrzmieć śmiesznie jako rymowanka.

Zacznijmy od pierwszego zdania:

Pies na kota szczekał,
bo mu nie dał mleka.

Czy można tak zacząć? Nie, ponieważ nie wiadomo kto komu nie dał mleka. Zdania w rymowankach powinny być poprawne gramatycznie. Spróbujmy więc tak.

Pies na kota szczekał,
bo mu kot nie dał mleka.

Gramatyczny sens jest, ale jak to brzmi? Też niedobrze, ponieważ w drugiej linijce jest siedem sylab, a w pierwszej sześć.  Co zrobić?  Określmy, ile sylab powinien mieć każdy wers. Wygodną liczbą jest osiem, ponieważ w takim systemie pisze się bardzo dużo wierszyków dla dzieci, więc są z taką formą oswojone. Forma ta, to tzw. ośmiozgłoskowiec, w którym rymują się dwa sąsiednie wersy. W ośmiozgłoskowcu wersy są nie za długie, a więc w miarę łatwo się je czyta, ale są też na tyle pojemne, że można w nich zmieścić jakąś treść. Warto więc od tej właśnie formy zacząć pisanie rymowanek.

Czy w naszej rymowance można wydłużyć drugą linijkę do ośmiu sylab? Wystarczy, że kota zamienimy na kotka, co przecież nie wpłynie na sens historyjki, a ułatwi pisanie rymowanki.

Pies na kotka szczekał,
bo mu kotek nie dał mleka?

Po określeniu liczby sylab w wersie, dla początkującego twórcy rymowanek bardzo wygodne będzie zrobienie tabelki o liczbie kolumn odpowiadającej liczbie sylab. W poszczególne kratki tabelki będziemy wpisywali pojedyncze sylaby (zgłoski). Tabelkę można zrobić i wypełniać na komputerze, ale można też narysować ją na tabliczce suchościeralnej lub tablicy szkolnej w przypadku pracy grupowej nad rymowanką. Chodzi o to, żeby łatwo zamieniać sylaby i wymieniać słowa, które będziemy starali się dopasowywać.

Pies na kot ka szcze kał,    
bo mu ko tek nie dał mle ka.

 

Widzimy, że szczekał rymuje się z mleka, więc przenieśmy szcze-kał do dwóch ostatnich kratek tabelki, żeby się rymowało z mleka.

Prawidłowy rym, tzw. żeński, w pewnym uproszczeniu jest wtedy, gdy końcówki słów, liczone od samogłoski przedostatniej sylaby brzmią tak samo lub podobnie. Nie oznacza to oczywiście, że muszą mieć taką samą pisownię. Jak zapewne słyszymy, w tym rymie nie przeszkadza głoska ł na końcu szczekał, gdyż jest w wygłosie, czyli nie brzmi mocno, więc nie zakłóca zanadto brzmienia rymu. Do sprawy rymów jeszcze wrócimy.

Pies na kot ka     szcze kał
bo mu ko tek nie dał mle ka.

 

Mamy już rym, więc teraz trzeba zadbać o rytm. W tym celu należy zwrócić uwagę, na które sylaby pada akcent w drugiej, gotowej już linijce, gdyż to do niej będziemy dostosowywali rozkład akcentów w pozostałych wersach. Gdy już to określimy, zaznaczmy akcentowane kolumny. Widzimy, że akcent pada na pierwszą, trzecią, piątą i siódmą sylabę, które w naszej tabelce są oznaczone szarym kolorem.

1 2 3 4 5 6 7 8
Pies na kot ka     szcze kał,
bo mu ko tek nie dał mle ka

 

Jak widać brakuje dwóch sylab – piątej i szóstej. Musimy więc wstawić  w wolne miejsce jakieś dwa jednosylabowe słowa, albo słowo dwusylabowe, pod warunkiem, że akcentowana w nim będzie pierwsza sylaba, co przeważnie ma miejsce. Jakie to mogą być słowa?  Rzadko kiedy tak się zdarza, żeby nie było kilku możliwości do wyboru. Z jednosylabowych mogą być wyrazy:  wył oraz  i . Mogłyby też być zły oraz  był.  Wtedy po był należałoby postawić kropkę, albo myślnik.  Możemy sprawdzić, że każda wersja pasuje z uwagi na akcent i sens rymowanki.

Ze słów dwusylabowych pasują rytmicznie np. dzisiaj, głośno, groźnie, brzydko. Trzeba wybrać któreś z nich, żeby nadać tej części rymowanki pożądany sens.  Przyjmijmy, że to będzie słowo głośno.

Pies na kot ka głoś no szcze kał,
bo mu ko tek nie dał mle ka

 

Mamy już określoną formę rymowanki i porządek rytmiczny. Spróbujmy dopisać dalszy ciąg wracając do historyjki.  Pies chciał się napić mleka z miski kotka, więc spróbujmy dopisać tę informację.

Pies na kot ka głoś no szcze kał,
bo mu ko tek nie dał mle ka
ze swo jej mi ski      
               

 

Można tak zacząć trzeci wers? Oczywiście nie! Mamy przecież akcent w niewłaściwych kolumnach.  Akcent pada na sylaby: swo oraz mi, a one nie są w akcentowanych kolumnach. Spróbujmy więc tak:

Pies na kot ka głoś no szcze kał,
bo mu ko tek nie dał mle ka
z mis ki kot ka        

 

Rytmicznie może być, ale jak dokończyć ten wers? Są do zagospodarowania jeszcze cztery sylaby. Może więc jakieś słowo czterosylabowe opisujące miskę?  Np. ko-lo-ro-wej? Ale w tej historyjce nie o wygląd miski raczej chodzi, tylko o to, czyja ona była. Spróbujmy tak

Pies na kot ka głoś no szcze kał,
bo mu ko tek nie dał mle ka
z mis ki, któ ra by ła kot ka,
więc psa wiel ki za wód spot kał.

 

 Nie jest to jedyna możliwość.

z mis ki, któ ra by ła kot ka,
a le się z od mo spot kał.

 

albo

z mis ki, któ ra przed nim sta ła
i do kot ka na le ża ła.

 

Przyjmijmy, że decydujemy się na drugą wersję, więc mamy:

Pies na kot ka głoś no szcze kał
bo mu ko tek nie dał mle ka
z mis ki, któ ra by ła kot ka,
a le się z od mo spot kał.

 

Teraz trzeba w następnych wersach zawrzeć kolejne informacje z historyjki.  Pomocna tu będzie znajomość natury psów i kotów. Oczywiście korzystamy z takiej samej ośmiokolumnowej tabelki z tak samo akcentowanymi kolumnami.

Ko tek głoś no na psa pry chał,
war cząc: – To jest mo ja mi cha.
Pies na kot ka się ze złoś cił.
war knął: – Też ci nie dam koś ci.

 

Czy może tak być? Zwróćmy uwagę, że można przeczytać na psa w pierwszej linijce, akcentując wyraz na, ale w potocznej mowie byśmy tak nie powiedzieli, tylko raczej zaakcentowali psa. Tego typu drobne  przesunięcia akcentu są jednak często stosowane nawet przez doświadczonych autorów rymowanek. Czy można jednak poprawić rytm w tym przypadku? Prawie zawsze można.

Ko tek głoś no w nos psu pry chał,

 

Czyta się nieco trudniej, ale mamy przy okazji ćwiczenie artykulacyjne!

Zwróćmy też uwagę, że w pierwszej zwrotce wystąpił już przysłówek głośno, więc w drugiej lepiej go nie powtarzać, gdy jest możliwość zastąpienia go innym, np. prosto, zwłaszcza że znany jest związek frazeologiczny „śmiać się prosto w nos”. Powtarza się też imiesłów warcząc.  Co prawda koty potrafią warczeć, ale może lepiej zostawić warczenie psu.  A co kot mógł w to miejsce robić? Oczywiście mógł miauczeć, albo mruczeć.  I mamy rymowankę już bez tabelki.

Pies na kotka głośno szczekał,
bo chciał wypić trochę mleka
z miski, która była kotka,
ale się z odmową spotkał.

Kotek prosto w nos psu prychał,
miaucząc: – To jest moja micha!
Pies na kotka się zezłościł.
Warknął: – Też ci nie dam kości.

Jak było widać na powyższym przykładzie, nie jest to jedyna możliwa rymowana wersja historyjki o psie i kocie. Wszystko zależy od pomysłowości autora. Jednak głównym celem tego przykładu było wykazanie, jak ważne jest, aby od samego początku zdecydować się na określoną formę rymowanki i jej schemat rytmiczny. Zaburzenia rytmu są najczęściej spotykanym mankamentem rymowanek i to pisanych nie tylko przez dzieci.

Pisanie rymowanek w tabelkach z zaznaczonymi akcentowanymi kolumnami może więc być bardzo pomocne w skomponowaniu  rytmicznej rymowanki przez początkujących.

Krytycy rymowanek bardzo często zwracają uwagę na rymy.  Często słyszy się określenie „rymy częstochowskie”, co oznacza rymy banalne lub inaczej – oklepane. Oczywiście jest wiele takich przykładów w literaturze, a szczególnie w twórczości amatorskiej, ale pamiętajmy, że dziecko nie ma tak bogatej własnej „biblioteki rymów” jak oczytany dorosły. Dla dziecka nawet rymy pospolite jak czas-las, w koło-wesoło, mogą brzmieć zabawnie i odkrywczo.  Poza tym trudno znaleźć oryginalny rym, który nigdy nie był przez nikogo użyty. Nie powinno się więc mówić o jakości samych rymów, tylko całościowo oceniać trafność lub oryginalność użycia danego rymu w określonym kontekście wiersza. Trzeba jednak uważać, żeby nie nadużywać tzw. rymów gramatycznych, czyli słów, które się rymują tylko dlatego, że mają taką samą końcówkę, wynikającą z ich formy gramatycznej, ponieważ wtedy rymowanka brzmi monotonnie.

W odpowiedzi na miauknięcie
psu wyrwało się szczeknięcie.

Gdy już trzeba użyć rymu gramatycznego, dobrze znaleźć takie słowa, które różnią się liczbą sylab.

Kotek szybko psa przegonił,
chociaż pies się dzielnie bronił.

Warto więc wykonywać z dziećmi ćwiczenia rymotwórcze, polegające na wyszukiwaniu rymujących się słów, ale zwracając od początku uwagę na poszukiwanie ciekawych rymów, a nie gramatycznych, które są najłatwiejsze do znalezienia.

Trudno powiedzieć, czy autorzy rymowanek szukają rymujących się słów do opisania założonego przesłania, czy budują pomysł na rymowankę i jej przesłanie wychodząc od ciekawych rymów. W każdym razie warto zaczynać od szukania rymów do kluczowych słów, gdyż mogą być one źródłem wielu pomysłów.

Jakie np. rymy można znaleźć do szczekał?  Warto podjąć wysiłek poszukania ich w pamięci, chociaż są też prostsze sposoby, jak np. rymowniki, w których można znaleźć wiele rymujących się słów z danym słowem lub dowiedzieć się, że poszukiwanego przez nas rymu nie ma. Można też korzystać ze słownika w Internecie z opcją a-tergo , w której słowa ułożone są alfabetycznie, ale tak, jakby były czytane od końca.

Do szczekał mamy np. takie rymujące się słowa, wybrane z rymownika, które mogą pasować do kontekstu historyjki:  wściekał, uciekał, nie zwlekał, narzekał, zarzekał, czekał, przyrzekał oraz rymy tzw. niedokładne: daleka, człowieka, mleka. Co z nimi można zrobić?

Pies na kota głośno szczekał,
bo ten kot złośliwie zwlekał,
by mu oddać trochę mleka,
co miał w misce od człowieka.

Chociaż pies się mocno wściekał,
kot odważnie nie uciekał.
Obserwował psa z daleka,
w końcu jego złość przeczekał.

Kiedy pies się już wyszczekał,
na swój los psi ponarzekał.

– Nie dam kotu ani deka
swojej kości. Tak wyrzekał!

Jak widać, mając zestaw dobrych rymów można w oparciu o nie poszukać pomysłów na rymowankę. W tym wypadku, trochę żartobliwie, użyty został tylko jeden rym.  Ale zobaczmy, czy inne rymy nie nasuną jakichś pomysłów na drugą zwrotkę pierwszej wersji rymowanki, która brzmiała tak.

Kotek prosto w nos psu prychał,
miaucząc: – To jest moja micha!
Pies na kotka się zezłościł,
warknął: – Też ci nie dam kości.

Poszukajmy rymów do słów miska i kości, bo to te słowa występują w historyjce, stanowią o jej sensie, więc trudno je pominąć. Do słowa miska mamy sporo rymów w rymowniku.  Wybierzmy kilka z nich: bliska, legowiska, niska, psiska, zjawiska, widowiska, lwiska, naciska, pyska. Czy można je wykorzystać?

Kiedy pies tak szczekał z bliska,
prychnął kot:  – To moja miska.

Prychnął kot: – Nie twoja miska!
Zmykaj psie do legowiska.   

Miauknął kot: – To moja miska.
Nie rób psie tu widowiska.

Kot się nie przestraszył psiska.
Mruknął: –  To jest moja miska.

Można też zmienić przypadek:

Kot zasłonił swoją miskę,
już się spotkał z tym zjawiskiem.

Choć mam mleka pełną miskę,
nie dam ci go pod naciskiem.

Kot zasłonił ciałem miskę,
tak jak byłby groźnym lwiskiem.

Kotek ten, z pobudek niskich,
nie dał psu pić ze swej miski.

– Piesku, zostaw moją miskę,
miauknął kot. – Uciekaj z pyskiem.

Jak widzimy, nie wszystkie pomysły są równie sensowne, ale jest ich dużo.  Zadaniem autora rymowanki jest wybrać – jego zdaniem – najlepszy z nich, najlepiej oddający sens historyjki.  Ci, którzy myślą, że najtrudniejszą rzeczą w pisaniu rymowanek jest znalezienie rymu do danego słowa, gdy go znajdą, są chyba tym tak bardzo zafascynowani, że nie zwracają już uwagi, iż nie zawsze z wykorzystaniem tego rymu da się zbudować sensowne zdanie.  Można znaleźć wiele rymowanek, które napisane są rytmicznie i są prawidłowo zrymowane, ale trudno doszukać się sensu w zestawieniu użytych w nich sformułowań.  Nierzadko zdarzają się w nich także błędy gramatyczne lub językowe.  Warto więc napisaną  przez siebie rymowankę odłożyć na pewien czas i przeczytać ją jeszcze raz krytycznie, zanim się nią pochwalimy.

Wybierzmy coś jeszcze z rymów dla kości:  całości, gości, jasności, złośliwości.

Pies miał dość tej złośliwości.
Szczeknął: – Też ci nie dam kości.

– Też ci nie dam mojej kości.
Warknął pies: – Zjem ją w całości.

Pies zaszczekał: – Dla jasności,
kocie, nie tkniesz mojej kości!

Pies rzekł: – Kiedy przyjdziesz w gości,
to ci kocie nie dam kości.

To oczywiście tylko kilka przykładów pomysłów na konstrukcję rymowanki, które wywodzą się ze znalezionych wcześniej rymów. Z liczby tych przykładów widać, że przedstawioną we wstępie historyjkę o psie i kocie można przedstawić w formie rymowanki na kilkadziesiąt sposobów, zestawiając tylko w różnych kombinacjach napisane wyżej dwuwersy. A biorąc pod uwagę możliwe zmiany w obrębie dwuwersów – nawet kilkaset.

W omówionym przykładzie pisania rymowanki o psie i kocie zostały jedynie zasygnalizowane zagadnienia, na które warto zwrócić uwagę przystępując do układania rymowanek z dziećmi. Podanie całego zestawu reguł, zasad i rad dotyczących pisania dobrych rymowanek, wraz z omówieniem różnych form wierszy wypełniłoby grubą książkę, która prawdopodobnie byłaby dość nudna.  Lepiej w tym czasie czytać – dla praktyki – dobre wiersze i rymowanki i korzystać z dobrych wzorów. W rozpoznaniu ich mogą pomóc uwagi związane z opisanym przykładem. Wybierając książkę z rymowankami do czytania dla dziecka, nie kartkujmy jej całej.  Wybierzmy szesnaście dowolnych kolejnych linijek z długiego wiersza, lub 2-3 wierszyki, jeśli są krótsze, i przeczytajmy je na głos.  W ten sposób upewnimy się, czy napisane są rytmicznie i czy rymy brzmią prawidłowo. Potem zastanówmy się, czy zdania są poprawne gramatycznie i czy nie ma w tym fragmencie błędów językowych. Jeżeli wszystko jest w porządku, to można mieć zaufanie do warsztatu autora.